Ayahuasca – oświecenie w pigułce?

Gdy czujesz pustkę, bo bliska osoba złamała Ci serce, to już osiągnąłeś oświecenie? No tak, oboje wiemy, że nie o taką pustkę chodzi.

Gdy czujesz pustkę i rozpada Ci się osobowość bo zażyłeś substancję psychodeliczną, to osiągnąłeś oświecenie? No tak, oboje wiemy…. zaraz zaraz, czy aby na pewno oboje wiemy, że nie o taką pustkę chodzi i po prostu przeciążyłeś swoje ciało i jego organy?

Pozytywne działanie ayahuasci, wszelkie ohy i ahy zostały już napisane przez ludzi. Ja swoje pierwsze doświadczenie, które było przepiękne i poniekąd doprowadziło do tego, że nagrywam filmy i prowadzę tego bloga, napisałem i tutaj jest link do niego:

Ayahuasca do palenia ( Changa – DMT ) – cudowne doświadczenie.

Dlatego postanowiłem napisać o ostrzeżeniach, pewnych mitach, oczekiwaniach które rozsypują się w zderzeniu z rzeczywistością. Nie każdy o tym mówi. Wiele osób się boi powiedzieć prawdę, więc to będzie pewnego rodzaju przysługa. Poza tym, jeżeli interesuje Cię ten temat i jesteś podniecony, to zechcę ostudzić Twój zapał. Wiem że może to wydawać się niemiłe, ale takie decyzje najlepiej podejmować bez emocji.

W rozwoju świadomości kieruje się zasadą, byśmy to my panowali nad emocjami, nawet w te „ubrane” w intuicję.

Tekst ten jest również dla tych, którzy nie bardzo umieją poukładać sobie w głowie dotychczasowe doświadczenie z Aya.

 

Przygotowanie jest kluczem

Nie bez powodu odpowiednie przygotowanie jest jednym z najważniejszych elementów ceremonii.

Bagatelizowanie tego skutkuje wieloma nieprzyjemnymi doświadczeniami, czyli tzw. Bad Tripami.

Wszelkie lęki, depresja, psychozy, uczucie pustki, cierpienie, wrażenie że chcesz by to już się jak najszybciej skończyło itp. to tzw niepożądane odczyny ayahascowe, w skrócie NOA 😉

Tak jak z kacem. Jest on objawem oczyszczania ciała, jednak już uprzednio zanieczyszczonego alkoholem.

Ayahuasca inicjuje oczyszczanie ciała, uprzednio je zatruwając. Proces ten więc wymaga zasobów energii oraz substancji odżywczych. Deficyt tych składników da nam szybko znać właśnie pod postacią bad tripa. Obecność pożywienia w przewodzie pokarmowym, które koliduje z rośliną, lekkie stany zapalne itp. również są idealnym podłożem do wystąpienia NOA

W kręgach ludzi rozwijających się duchowo utarł się pogląd, że pozbycie się ego i uczucie pustki z tym związane jest kluczowym i pożądanym elementem, dlatego często jest to rozpoznawalne jako sukces, pomimo, że osoba doświadczająca tego poraz pierwszy, może gdzieś w głębi serca poczuć się zawiedziona i opowiadać bez przekonania innym jakie to było mistyczne przeżycie.

Jest to zrozumiałe – dezorientacja spowodowana konfrontacją dwóch sprzecznych informacji.

Możesz pójść za tłumem i posłuchać wielu niepewnych ludzi, którzy również doświadczyli czegoś podobnego, lub nawet nie mieli bad tripa i ciężko im zrozumieć, jak to wzniosłe doświadczenie mogłoby komukolwiek zaszkodzić.

Gdy ta czerwona lampka, która zapaliła Ci się pod wpływem nieprzyjemnych doznań uruchomi w Tobie indywidualne reakcje i będziesz chciał to skonfrontować z osobą, która przeprowadzała ceremonie, to dowód na szkodliwość ayahuasci, który przedstawisz, może zostać szybko zinterpretowany jako PROCES

Jest to tendencyjne podejście wielu osób, nie tylko obcujących z substancjami psychodelicznymi. Jeżeli ktoś źle przeprowadzi na Tobie jakąkolwiek inną terapię, to może posłużyć się tym bardzo wygodnym wytłumaczeniem „są w Tobie blokady, musisz przepracować problemy.”

https://lh3.googleusercontent.com/HQbpKsHeMBX5biviiQlP2rVSeoWJlnJaqSzPWdfdOwU2w8ZPPLJSCLOHlf_1WAXr0S8LEjUiQ58joH0GAv-iH42naUvBIPD70sk8y4AZ9A3UNGTO19yt61kvB8iN9crlg-3pmI-oLsTmu8f9wSajlIs4bQldIcHMIUAagi6MzgoxyTq1f6rJIr5QCQ6ZQQG-9WNdmJ9kftc2cKYpMyar0CgVhC5WrQKazRSHlcc85xcR1HxYtDl_h2CECrVep4XNxM1mLcoyU31g6Yr6eRIEYRZsyw9PdgfDgF1pH4Z3g7TOmxHjzWOvXwCBpPUVnkINOyK9fGbcOz9DnPF42ufex6J24aeN1fSWMZTCbedngKNxgB2WkLiA6WbY3WLfHOxxqVH4n7SYAhZtteStkUqB5D95SU2ZWM8evZ7sQdZSxU10rWJVTTcUKUxpRZHTD1H1wJHJB8SBL_pnsyOThrFk_W5GqTqgjdaOfmHGcbOxRyAMngci-SbB-4RPc3KgFrDnoLaZp08hbfi2g0jrn_zLzy9nAE3Pbn9HAOB5EelY0ToiMCM6Tw7XgdS8lyiaekbvJ8RDWIkc--4Z63--tDTUeNZiJDlQi18=w700-h387-no

„Szaman” może szybko odwrócić kota ogonem by wytłumaczyć się z niekompetencji, zrzucając tym samym odpowiedzialność na osobę poszkodowaną.

Rzeczy których doświadczasz, nie muszą być wcale nagromadzane przez lata. Mogą być efektem zażycia ayahuaski i wglądu w stan Twojego ciała, na tą minutę.

Chwila lęku, chwila niestrawności, staje się wiecznością – piekłem, z perspektywy sekundy i NIE MUSI mieć powiązania z tym, że właśnie coś przepracowujesz. Jest to męczarnia na marne. Oczywiście, umysł robi z tego barwne obrazy, scenerie, ale tym przypadku- Taniej będzie kupić klej.

Odwaga do uświadomienia sobie, że właśnie wyrzuciłeś pieniądze w błoto i ayahuasca okazała się czymś innym niż oczekiwałeś, z pewnością będzie bolesne. Jednak ten ból w tym przypadku będzie sensowny, jeżeli rozpatrywać go pod kątem potencjału progresji Twojej duchowej przemiany. Niebezpieczeństwo jednak się kryje w momencie gdy połkniesz haczyk i dasz sobie wmówić, że to z Tobą jest coś nie tak.

Prawdopodobnie trafiłeś na szamana- manipulatora, który będzie doił z Ciebie pieniądze przy następnych seansach, być może wzbogaconych o dodatkowe substancje psychodeliczne, które mają na celu naprawić to co nie zdołała, wszechmocna przecież podobno, ayahuasca.

Znalezione obrazy dla zapytania hallucination

Jest cienka granica pomiędzy wizją, a halucynacjami.

Zarówno podczas praktyki wykluczającej jakiekolwiek rośliny, jak i tej przy udziale ayahuasci, istnieje cienka granica pomiędzy wizją a halucynacjami. Rozpad osobowości może przebiegać wskutek szerszego i głębszego doświadczenia Ciebie, Twojego JA. „Twojego” jest tutaj akurat niefortunnym stwierdzeniem, ponieważ doświadczenie to dobitnie pokazuje, że jesteś wszystkim, a wszystko jest Tobą. Jednak uczucie że jesteś niczym i wszystko jest niczym, jest zupełnie odmiennym doświadczeniem.

W konsekwencji, jeżeli na koniec ceremonii miałeś pozytywne uczucia, pomimo że kosztowało Cię to energię – to dobrze.

Jeżeli miałeś negatywne uczucia, wręcz mroczne, demoniczne, to warto przyjacielu byś zrobił sobie mały urlop od psychodelików i przemyślał to wszystko na spokojnie.

Znalezione obrazy dla zapytania pray

Szacunek do Ayahuasci

Szacunek do „medycyny” jest wręcz swoistą „osiedlową” mantrą. Pamiętaj jednak, że jeżeli nie masz szacunku do siebie, to nie będziesz miał również szacunku do rośliny. Co bowiem może sobie zrobić za jej pomocą osoba, która siebie nie szanuje? Prawdopodobnie krzywdę, czyli coś, do czego ta roślina nie została stworzona. Jest to więc zniewaga. Pozycje medytacyjne i wyciszenie przed samym zażyciem, czy nawet przygotowanie się może nie wystarczyć. Twoje intencje oraz oczekiwania grają tutaj kluczową rolę. Czy chcesz się wyręczyć i liczyć, że brak radzenia sobie z przyziemnymi sprawami załatwi jedna roślina?

Nawet, jeżeli wcześniej miałeś szacunek do siebie, to szybko możesz go stracić jeżeli dowiesz się, że zdradzałeś swojego małżonka i latałeś na golasa. W ekstremalnej wersji, możesz nie mieć nawet wyrzutów wobec wszelkich dewiacji i gwałtownych zmian, bo przecież jest to elementem PROCESU i musiało z Ciebie wyjść coś, co nawet w Tobie nigdy nie siedziało.

„Orgia” i manipulacja podczas seansów.

Podczas ceremonii człowiek się otwiera i staje się jak niewinne dziecko. Aura zaczyna poszerzać się a umysł chłonie jak gąbka wszelkie sugestie i wskazówki. Przebywanie samemu z zaufanym szamanem jest więc tutaj kluczowe. Wyobraź sobie więc teraz sytuacje, w której dajemy niekompetentnego prowadzącego i dodatkowo 10 ludzi, którzy przechodzą właśnie proces i wymieniają się nieświadomie swoimi lękami i rozbudzoną energią seksualną z innymi osobami.

Zaczyna tworzyć się odpowiedzialność zbiorowa i energetyczny chaos. Miłym efektem może być nawiązanie więzi z współuczestnikami, czyli relacji której mogło Ci brakować i która prawdopodobnie przyczyniła się do tego, że pojawiłeś się w tym miejscu. Jednak w przypadku niektórych osób, które nie chcą dzielić problemów z innymi, nie tylko werbalnie ale również „karmicznie”, to wtedy taka praktyka spowoduje pewien mocny obrót spraw.

 

https://cdn2.collective-evolution.com/assets/uploads/2017/01/Shaman.jpg

Szaman:

Szaman jest mędrcem, osobą która poznała na tyle życie duchowe, że jest w stanie wykorzystać swoją wiedzę dotyczącą „świętych roślin” do pomocy drugiej osobie. Stworzy Ci idealne warunki do tego, byś się podniósł i stał „lepszym człowiekiem”. W Polsce ludzie idealnie udają uduchowionych i dotyczy to również niektórych z tych, co świadczą masowo usługi ceremonii Ayahuaski. Mogą mieć ukryte interesy, kosztem jakości iść na ilość. Warto więc się przekonać i zbadać taką osobę. Jednak jak to zrobić, skoro może dobrze się kamuflować? Popytać ludzi, którzy byli na tej ceremonii o to jak przebiegała, ile było ludzi, czy byli pod opieką itp.  Takie najbardziej techniczne rzeczy. Zwodnicze teksty szamana, między innymi te o przepracowywaniu problemów powinny spowodować zapalenie się czerwonej lampki ostrzegawczej.

Moda:

Czasem mówi się o tym, że ludzi ze względu na modę decydują się na skorzystanie z ayahuaski. W pewnych subkulturach jest to wręcz nieformalnie obowiązkowe, by nie odstawać od innych. Coś jest na rzeczy z tą modą, ale warto pamiętać, że CIEKAWOŚĆ w wielu przypadkach popycha nas, do tego, nawet jeżeli nie mamy realnej potrzeby.

Jaki wpływ ayahuasca ma na rozwój duchowy i oobe.

Ayahuasca jest promilem w morzu doświadczeń, jakie oferuje rozwój duchowy i eksterioryzacja z niego wynikająca. Aya nie jest więc nawet skrótem. Aya można porównać bardziej do świadomego snu na jawie, wrażenia opuszczenia ciała, przypominają bardziej te ze snu, niż prawdziwą projekcję. Połączenie tego snu z jawą powoduję, że postrzegasz senną świadomość w rzeczywistych obiektach, przez co nabierają głębi. W pewnym momencie po doświadczeniu poczułem nawet wstyd, że poddałem się ceremonii. Mogę zrobić to samodzielnie, a zamiast tego zapuściłem się i wymagam od rośliny by wymusiła na moim ciele te wszystkie efekty. Koniec końców, taki był właśnie cel tego duchowego zapuszczenia się. By w ostateczności sprawdzić skuteczność tej substancji i czy sama w sobie coś zdziała.

Rozwój świadomości nie ogranicza się jedynie do szyszynki i DMT, którą ayahuasca wyzwala. Warto o tym pamiętać. Na całokształt rzutują inne czynniki, takie jak stan fizyczny oraz energetyczny człowieka. Trudno więc oczekiwać, by za pomocą ayahuaski w jednej chwili rozwinąć się do stanu, który wymaga kompleksowa praktyka.

Rozwój duchowy w moim rozumieniu to między innymi stosowanie praktyk zgodnych z panującymi zasadami wszechświata, które mają swoje odzwierciedlenie w duchu, twoim samopoczuciu itp. Jest swoistą nagrodą, za to jakim jesteś człowiekiem. Pójście na skróty okazuje się wiec często wkroczeniem na okrężną drogę, która odwiedzie Cię od tego co jest istotne. Nie staniesz się szczęśliwszy. W dłużej perspektywie czasu natomiast,możesz mieć przemyślenia i odczucia, które spowodują że zechcesz wkroczyć na duchową ścieżkę. Jednak i tak jest to w przypadku osób, który miały już jakąś minimalną podstawę. Ci zupełnie zagubieni w życiu niestety prawdopodobnie wsiąkną w to na całego, dopóki życie w ekstremalnej formie nie da do zrozumienia, że droga ta prowadzi do regresu duchowego. W niektórych przypadkach u ludziach z dużym deficytem spokoju i wewnętrznej stabilności może stworzyć się tendencja do uzależnienia o czym też niechętnie się mówi.

Znalezione obrazy dla zapytania drugs

Ayahuasca uzależnia

Choć możesz słyszeć, że ayahuasca nie uzależnia, to w istocie uzależnia bardzo mocno na poziomie emocjonalnym. Jeżeli nie będziesz miał negatywnych skutków i Proces przebiegnie pozytywnie, to ayahuasca okaże się panaceum na wszystko. Bramą do Twojego JA. Dlaczego więc miałbyś się męczyć i dochodzić do tego samodzielnie, skoro można skorzystać z szybkiej metody? Można tłumaczyć sobie najbardziej wzniosłymi powodami to, dlaczego robisz to dalej.

Ayahuasca została przeceniona pod wieloma względami, a obraz praktyk zafałszowany. Ludzie w Polsce posiadają różne schorzenia, z którymi ludzie naturalnie spożywający ayahuascę w swoim regionie, nie spotykają się. Obraz tej praktyki jako cudowną lecznicza pigułkę powoduje, że ludzie odnoszą wrażenie, że z tych wszystkich chorób będą mogli się wyleczyć.

Odłożone metale w organizmie, nie „oczyszczą” się jak za magiczną różdżką. Tak samo z innymi toksynami. Podaję przykład najbardziej realny w naszym położeniu geograficznym. Ayahuasca nie zastąpi zdrowego bogatego w minerały odżywiania się, dzięki któremu oczyścimy się z toksyn, ani chodzenia spać zgodnie z zachodem słońca. Bo to właśnie to ostatnie, ma najbardziej kluczowy wpływ na działanie szyszynki.

Faktem jest, że za pomocą ayahuaski ludzie sobie zniszczyli życie.

Faktem jest, że za ayahuasca nic ludziom nie dała.

Faktem jest, że za pomocą ayahuaski ludzie zmienili życie i siebie na lepsze.

Faktem jest, że masz wpływ na to do której grupy będziesz należeć.

Proponuję:

1. Zastanowić się, czy i dlaczego jest Ci potrzebna ayahuasca i czy nie możesz zrobić tego innymi metodami.

2. Przygotować się do ceremonii – uwzględnić dietę i być wypoczętym.

3. Wybrać odpowiednia osobę, która najlepiej, by indywidualnie przeprowadziła na Tobie cały seans.

4.  Jeżeli masz jakieś wątpliwości czy ayahuasca jest dla Ciebie, lub jakich ludzi omijać z daleka – możesz skontaktować się ze mną osobiście.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *